Rowerowe wczasy z rodziną (R10) – dzień czwarty. 

Rowerowe wczasy z rodziną (R10) – dzień czwarty. 

Z powodu braku słońca podczas zachodu… w poprzednim dniu udaliśmy się wcześnie do domu.  Tam oporządzenie rzeczy i szybko w kimę.  Budzik nastawiony na 4:45.  Wstajemy, a na dworze ciemno i mocno wieje.  Damy radę jechać, bo wieje tutaj cały...

Rowerowe wczasy z rodziną (R10) – dzień trzeci. 

Rowerowe wczasy z rodziną (R10) – dzień trzeci. 

Po poprzednim ciężkim dniu wypadałoby się wyspać, więc wstaliśmy po jakichś 5 godzinach.  Marta spała niestety mniej, bo Jagnie jakoś tak nie było po drodze z snem.  Robiąc kawę i śniadanie świtało mi po głowie, że dzisiaj musi być lepiej. Nie możemy się tak...

Rowerowe wczasy z rodziną (R10) – dzień drugi. 

Rowerowe wczasy z rodziną (R10) – dzień drugi. 

Budzik zadzwonił o 5:00.  Ach wczasy, człowiek wypocznie w te szalone prawie 6 godzin snu.  Tym razem rzeczy jakby lepiej ogarnięte, chociaż i tak mamy co robić.  W hotelu był ekspres przelewowy.  Zrobiłem 1,5 litra pysznej kawy i cały budynek nią...

Rowerowe wczasy z rodziną (Trasa R10) – dzień pierwszy. 

Rowerowe wczasy z rodziną (Trasa R10) – dzień pierwszy. 

Budzik zadzwonił o 4:30 - nie wstaliśmy.  Dwie drzemki później nieśmiało zwlekamy się z łóżka.  Jagna śpi, mamy czas na przygotowania.  W pokoju totalny bajzel rzeczy, które jakoś trzeba wcisnąć w małą powierzchnię bagażową.  Trochę to trwało, ale...

Rowerowe wczasy z rodziną – Prolog. 

Rowerowe wczasy z rodziną – Prolog. 

O takich wczasach marzyłem od dawna.  Już zanim Marta urodziła Jagnę chodziło mi po głowie, żeby kiedyś zrobić taki wypad.  Marta wcześniej nie jeździła na rowerze.  Dopiero od niedawna złapała bakcyla, jak z okazji urodzin sprezentowałem jej rower Liv...

223 kilometry największej i najlepszej Ustawki Ultra. 

223 kilometry największej i najlepszej Ustawki Ultra. 

Na ten dzień czekałem od dawna. Od dawna nie jeździłem 200 km, tak że przebierałem już nogami. Nogami, które udało mi się ostatnio trochę naprawić mozolnymi codziennymi ćwiczeniami. W końcu nadszedł ten dzień. Ja, przygotowany jak nigdy. Dzień...

Relacja z Ultra Ustawki – Liswarta

Relacja z Ultra Ustawki – Liswarta

…i zapowiedź przyszłego wyścigu na 200 km.Muszę się Wam do czegoś przyznać: Kocham tę rzekę! Od dwóch lat noszę się z zamiarem zorganizowania pierwszego ultra.Od samego początku na celowniku była rzeka Liswarta.Dlaczego właśnie ona zapytacie?Świetne pytanie, spieszę z...

Jazda na rowerze w zimowych warunkach

Jazda na rowerze w zimowych warunkach

W tym poście przedstawię Wam moje podejście do zimowej jazdy. Jeśli miałbym użyć jednego słowa, to niewątpliwie byłaby to: PRZYGODA! Nawierzchnia: Kiedy nasze znane drogi i ścieżki przykryje cienka warstwa śniegu, jest po prostu pięknie. Przyczepność się zgadza, a...

Ujście Liswarty i powrót Wartą.

Ujście Liswarty i powrót Wartą.

Niedzielne 180 ciężkich kilometrów.Złożyło się na to kilka rzeczy.Pierwsza to późny wyjazd. Miałem ruszyć już o 6:30, jednak gdy zobaczyłem warunki na zewnątrz, to przełożyłem start o 2 godziny.Mimo że mam za sobą treningi przy -14 stopniach, to najwidoczniej mój...

Od źródła do ujścia Liswarty.

Od źródła do ujścia Liswarty.

To może teraz coś o wczorajszej, 205 kilometrowej rajzie.Na celownik poszła rzeka Liswarta, która jakże by inaczej, wpływa do Warty.Koszęcin, w którym mieszkam, jest położony na skraju Parku Krajobrazowego Nad Górną Liswartą, który penetruję od kilku już dobrych lat....

Ultra maraton Wschód 2021 cz.2

Ultra maraton Wschód 2021 cz.2

- czyli 1420 kilometrów trasy po różnego rodzaju nawierzchniach. Część 2 - Radość i determinacja. NASTAWIENIE. Zaczęło się naprawdę dobrze. Od samego początku byłem w dobrym nastroju. Ten stan utrzymywał się przez większość trasy, mimo wspomnianych wcześniej...

Ultra maraton Wschód 2021 cz.1

Ultra maraton Wschód 2021 cz.1

- czyli 1420 kilometrów trasy po różnego rodzaju nawierzchniach. Relację z tego wydarzenia podzielę na dwa temtaty: 1. Ból i cierpienie. 2. Radość i determinacja. Część 1 - Ból i cierpienie. Zaczęło się wszystko dość dobrze. Przyjechałem na start już dzień wcześniej i...

Wisła1200 druga część trzeciej jazdy „kończmy to szaleństwo”.

Wisła1200 druga część trzeciej jazdy „kończmy to szaleństwo”.

No dobra, sytuacja po zaśnięciu wydawała się już ogarnięta.Jechałem dalej i widzę przed sobą piękny podjazd, obok jakaś miejscowość z zamkiem na szczycie. Po wjechaniu trasa skręciła na szuter i była to droga dojazdowa do góry Św. Andrzeja. Obok tej małej górki była...

Wisła1200 jazda druga „upał, ulewa i ostatnia przespana noc”

Wisła1200 jazda druga „upał, ulewa i ostatnia przespana noc”

Cóż to był za cudowny 4 i pół godziny sen... Budzik zadzwonił o 2:30.Nie dowierzając własnym oczom wstaję i próbuję wyprostować ciało.Po szybkim rozciągnięciu się zacząłem oganiać bajzel, który zrobiłem przed snem.Znów trzeba było upchnąć wszystko do toreb. Swoją...

Wisła1200 – jazda pierwsza „Ból i cierpienie”.

Wisła1200 – jazda pierwsza „Ból i cierpienie”.

Zaczęło się nie po mojej myśli i tak naprawdę nie wiedziałem w co się pakuję... Zacznijmy od startu pod Baranią Górą. Schronisko Przysłop, ja jak zwykle lekko spóźniony próbuję dopchać resztę niezbędnych rzeczy w bardzo małą powierzchnię ładowną, jaką sobie...